Wiele wskazuje na to, że pudełkowy handel nadal będzie kwitł. Przygotowany przez poseł PO Hannę Zdanowską projekt zmiany prawa niewiele chyba w sprawie zmieni. Legalnie handlujący kupcy są rozżaleni i bezradni.
- Zakładaliśmy zmianę prawa, umożliwiającą karanie handlarzy wysokimi mandatami i konfiskatę towaru - tłumaczyła Hanna Zdanowska podczas spotkania w Łódzkiej Izbie Przemysłowo-Handlowej. - Okazało się jednak, że taki przepis byłby niezgodny z konstytucją. Dlatego pracujemy nad inną zmianą.
Handlujący w miejscach do tego niewyznaczonych, czyli na ulicach, byliby karani grzywnami do 15 tys. zł, ale towar byłby tylko zabezpieczany na poczet przyszłej kary finansowej. Takie uprawnienia miałyby dostać policja i straż miejska. Zdaniem służb oraz samych kupców, takie rozwiązanie niczego nie zmieni. Bo nie przepłoszy handlarzy, a dołoży tylko obowiązków policji i straży miejskiej. Dlaczego? Bo zarekwirowany towar trzeba opisać, wystawić pokwitowanie i przetrzymać.
Paweł Lipski, komendant łódzkiej straży miejskiej, zapewnił, że wspólnie z szefami innych straży w dużych miastach przygotowali własny projekt zmian prawa. Będą próbowali przekonać do niego posłów.
Monika Pawlak - POLSKA Dziennik Łódzki
środa, 30 lipca 2008
wtorek, 29 lipca 2008
poniedziałek, 28 lipca 2008
piątek, 25 lipca 2008
czwartek, 24 lipca 2008
środa, 23 lipca 2008
poniedziałek, 21 lipca 2008
środa, 16 lipca 2008
wtorek, 15 lipca 2008
Miasto bezsilne wobec handlu z pudeł
Uliczni handlarze nic sobie nie robią z obowiązującego od wczoraj zakazu handlu w miejscach do tego nieprzeznaczonych. Chodniki w centrum Łodzi nadal są zastawione pudłami z odzieżą. Wielu łodzian miało nadzieję, że nowe regulacje przyjęte przez Radę Miejską pomogą rozwiązać ten problem.
- Handel pudełkowy jest zakazany od wielu lat, ale mandaty są mało skuteczne - twierdzi Mateusz Walasek, radny z komisji rozwoju i działalności gospodarczej. - W ciągu roku strażnicy miejscy wlepiają 10 tysięcy mandatów, a taki mandat za nielegalny handel to 500 złotych.
- Rozwiązaniem byłby zapis o konfiskacie towaru na poczet kary - uważa Tomasz Kacprzak, przewodniczący Rady Miejskiej. - Ale taki zapis musiałby powstać w Sejmie.
Adam Kuźmicki - POLSKA Dziennik Łódzki

U zbiegu ul. Broniewskiego i Tatrzańskiej handlują nadal
- Handel pudełkowy jest zakazany od wielu lat, ale mandaty są mało skuteczne - twierdzi Mateusz Walasek, radny z komisji rozwoju i działalności gospodarczej. - W ciągu roku strażnicy miejscy wlepiają 10 tysięcy mandatów, a taki mandat za nielegalny handel to 500 złotych.
- Rozwiązaniem byłby zapis o konfiskacie towaru na poczet kary - uważa Tomasz Kacprzak, przewodniczący Rady Miejskiej. - Ale taki zapis musiałby powstać w Sejmie.
Adam Kuźmicki - POLSKA Dziennik Łódzki

U zbiegu ul. Broniewskiego i Tatrzańskiej handlują nadal
poniedziałek, 14 lipca 2008
Startujemy
Gazety, kwiaty oraz sezonowe warzywa i owoce powinny od dziś zniknąć z ulic naszego miasta. Uchwała Rady Miejskiej, zakazująca sprzedaży tych artykułów w miejscach niedozwolonych, właśnie weszła w życie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


